Jak uprawiać warzywa w domu, czyli miejskie ogrodnictwo dla zielonych.

Sezon na balkonowy ogródek zacznie się już niedługo. Na przełomie stycznia i lutego warto jest zastanowić się co i gdzie będziemy siać. Miejskie ogrodnictwo wymaga nieco więcej uwagi niż takie tradycyjne. Nasze grządki ogranicza wielkość doniczki a balkon nie zawsze jest idealnie oświetlony….

Krok pierwszy, planowanie przestrzeni.

Ostatnio usiadłam na kilka godzin i zaczęłam planować jakie warzywa będę w tym roku uprawiać w domu. Z doświadczenia wiem już, że na moim balkonie ciepłolubne rośliny muszą być doświetlane. Miejsca mam sporo, a skrzynia z palet z zeszłego roku świetnie nada się również na najbliższy sezon. Ogrodnictwo miejskie wymaga od nas kreatywności w znajdywaniu miejsca na nowe sadzonki. Dlatego oprócz mojej skrzyni mam stojak przy najbardziej oświetlonej ścianie. Wieszam na nim doniczki – jedna nad drugą, aby zapewnić sobie odrobinę przestrzeni na kwiaty miododajne.

No to wiem już jakie doniczki postawię bezpośrednio na balkonie. A co z poręczą? Na niej zawisną moje półki ze starych palet i resztek stalowych płaskowników. Tu zasadzę kilka ziół i sałatę w mniejszych doniczkach.

Miejskie ogrodnictwo - mój ogródek na balkonie 2020

Ale zanim wyjdziemy na balkony…

Ogrodnictwo miejskie, czy nawet takie klasycznie, nie musi zaczynać się przy grządce. Zanim wyjdziemy na nasze balkony musimy przygotować pierwsze siewki. Pomidory czy papryki najlepiej jest wysiać wcześniej (niektóre odmiany nawet w lutym!). Nasiona siejemy do dobrze przepuszczalnej ziemi i kiełkujemy w naszych domowych rozsadnikach.

Taki rozsadnik zrobiłam ostatnio ze zwykłej pułki z Ikea. Zrobiłam nawet film – abyście mogli przygotować się na nowy sezon miejskiego ogrodnictwa ze mną! Sprawdźcie na YouTube (klik) 🌱

Miejski ogrodniku – testuj nasiona! 

To co możemy teraz zrobić to test nasion! Wiecie, kupując torebki z nasionami zawsze musimy mieć na uwadze datę ich produkcji i/lub datę przydatności. Czy to znaczy, że przedatowane nasionka pleśnieją? Niekoniecznie. Mogą po prostu Wam nie wykiełkować. To samo w przypadku nasion z dobrą datą. Czasem błędy podczas przechowywania powodują, że nasionka tracą swoją zdolność do kiełkowania. Dlatego jeśli macie jakieś zapasy z zeszłego sezonu to teraz jest dobry moment aby się im przyjrzeć!

Nasionka delikatnie przenosimy na wilgotną ligninę, chusteczkę czy jak u mnie ściereczkę bambusową. Następnie składamy ją tak jak na załączonym obrazku i zamykamy w woreczku strunowym. Ja taki pakunek powiesiłam na boku mojej lodówki gdzie jest dość ciepło. Możecie też położyć nasionka na kaloryferze.

Po kilku dniach sprawdzamy które nasionka wykiełkowały 🌱

Jak siać nasiona w domu - poradnik miejskiego ogrodnika

Ogrodnictwo tradycyjne czy miejskie?

I tak dążąc ku końcowi… Czy można i należy porównywać miejskie ogrodnictwo z przydomowymi ogródkami? Uważam, że jedna jak i druga kategoria nie ma sobie równych. Sama często marzę o grządkach nieograniczonych moim balkonem. Doceniam jednak mój własny balkonowy ogród i to, że w czasach siedzenia w bloku mam skrawek zieleni.

Niedługo pojawią się kolejne posty dla miejskich ogrodników tu: Kategoria Ogródek na balkonie.

Tymczasem… sprawdźcie playlistę z moim balkonowym ogródkiem na YouTube! (klik)

Do napisania!

2 Replies to “Jak uprawiać warzywa w domu, czyli miejskie ogrodnictwo dla zielonych.”

  1. Ogromnie zazdroszczę Ci takiego miejskiego ogródka. U mnie to jest bardzo ubogie wszystko. Jedyne co przetrwalo cały rok to papryka i cytryna. Ciekawe czy kiedyś uda mi się zebrać ich plony 😅 bardzo wątpię. Ja nie slyszałam nigdy o takiej metodzie nasionek. Zawsze wsypywałam nasiona do słoika i zalewałam wodą. Nasionka, które się unoszą na wodzie są już „martwe”, a te, które poszły na dno nadają się do zasadzenia 🌱

    1. O! To i ja się teraz czegoś dowiedziałam – u mnie nie robiło się testu ze szklanką wody 🙂 Ja w tym roku pierwszy raz będę sadzić papryczki i mam nadzieję, że zostaną na dłużej. Myślałam kiedyś nad drzewkiem cytrynowym jest ich trochę w sklepach ale właśnie nie wiedziałam czy ono rzeczywiście by obrodziło w domu 🙂

Dodaj komentarz