Warzywa na balkonie? Co warto wysiewać.

Moja przygoda z miejskim ogrodnictwem zaczęła się w marcu 2020 roku. Podczas pierwszego lockdownu poczułam wielką potrzebę posiadania skrawka zieleni tylko dla siebie. Chciałam móc mieć własne warzywa na balkonie. Miejskie ogrodnictwo pochłonęło mnie do reszty, a cały proces powstawania bazowego balkonowego ogródka możecie zobaczyć na moim kanale YouTube. Dlaczego bazowego? Ponieważ w trakcie sezonu zmieniłam koncepcję kilkukrotnie!

Jakie warzywa warto wysiać na balkonie?

Najważniejsza rzecz, której nauczyłam się w ostatnim sezonie ogrodniczym to… Co za dużo to niezdrowo! Zastanawiając się co będę chciałam na balkonie hodować, odpowiadałam WSZYSTKO!

Ostatecznie wiem już, że przy nie za dużej przestrzeni trzeba jeszcze bardziej zwracać uwagę na to co siejemy na balkonie.

W tym roku oczywiście idę na głębokie wody i próbuję nowych gatunków, jednak na początku radzę Wam trzymać się warzyw niewymagających specjalnej troski.

No to, co ma siać miejski ogrodnik?

Dla nowicjuszy polecam spróbować z liściastymi np. młodymi liśćmi, odmianami sałat oraz ze szpinakiem.

  • Młode liście – to nasiona, które są przeznaczone do hodowli doniczkowej. Nie potrzebują dużo miejsca, czy głębokich doniczek. Ilość światła również nie jest wysoka w ich wymaganiach. U mnie rosły na półcienistym balkonie. Jeśli lubicie skubnąć sobie listki do kanapki, czy sałatki, będą idealne na początek!
  • Sałaty – i tu polecę zacząć od czegoś mega prostego. Wystarczy kupić sałatę w koszyku w sklepie spożywczym i wsadzić ją do ziemi. Macie pewność, że roślinka wam wyrośnie (a raczej już urosła) dodatkowo wydłużacie jej żywotność. Możecie o zrywać listki a kłąb dalej będzie pracował na nowe 🙂
  • Szpinak – mogą pojawić się schody, ale niekoniecznie! Wybierając odmianę szpinaku do siania na balkonie zwróćcie uwagę na miejsce. Wybieracie mniejszy gatunek, niewymagający wielkich rabat 🙂 W sklepach można też znaleźć specjalny doniczkowy szpinak na młode liście.

A jeśli nie gramy w zielone – co wtedy warto wysiać?

  • Podobno rzodkiewki! Podobno, bo w zeszłym roku 4(!) moje podejścia zakończyły się pięknymi liśćmi z mikro korzonkami. Rzodkiewka to warzywo korzeniowe, ważne jest więc aby była sadzona w dość głębokim pojemniku.
  • Jeżeli macie słoneczny taras to polecam wypróbować ziemniaki z worka! Jest to super metoda na „rozmnożenie” ulubionego gatunku. Sama będę dopiero próbować więc zostawiam Wam link do filmu, którym się inspiruję, klik.
  • Poziomki! Poziomki łatwo się wysiewa i najlepiej zróbcie to jak najszybciej 🙂 W sklepach ogrodniczych na pewno znajdziecie również gotowe krzaczki. Mogą rosnąć w donicach, skrzynkach, czy zawisnąć na balkonie.
  • No i kolejna prostsza kategoria – zioła. Bardzo Wam polecam, czy to wysiać, czy kupić w doniczce ulubione zioła i hodować je całe lato!

Pamiętajcie aby nie przesadzić! Warzywa na balkonie potrzebują miejsca! Lepiej wybrać mniej roślinek, ale zagwarantować im lepsze warunki.

Zapraszam Was na inne moje wpisy o warzywach na balkonie i nie tylko, które możecie znaleźć na stronie klik.

Po więcej inspiracji zapraszam Was oczywiście na mój Instagram i YouTube!

Dajcie znać, czy na coś się skusicie!

Do napisania!

2 Replies to “Warzywa na balkonie? Co warto wysiewać.”

  1. Hej. Masz jakiś sprawdzony sposób na mszyce? Jakiś sklepowy eko produkt?

    1. Hej! W zeszłym roku walczyłam z mszycami gnojówką z pokrzywy (tylko taką rozcieńczoną) i ona dawała radę ale to trwało. Sadziłam też czosnek, który ma „odstraszać” ale tu nie było efektu 🙁 Ewentualnie jeszcze gotowanie odwaru z łusek cebuli i również nim opryskiwanie roślin może pomóc. Moja mama stosowała u siebie preparat gotowy: NeemAzal na stonkę ziemiórki mszyce Biocont 30 ml i on jest do upraw ekologicznych 🙂

Dodaj komentarz